piątek, 17 maja 2013

~Showbiz~ (17.05.13)

Miałam już to w planach od dawna i dzisiaj postanowiłam zamienić plany w czyn :D
Otóż co jakiś czas mam zamiar dodawać posty, w których będę pokrótce wspominać o ważnych wydarzeniach w koreańskim show-biznesie :D 
Pokuszę się także o krótkie recenzje nowo wydanych albumów, teledysków, piosenek etc.

Więc jak ? ;> Co wartego uwagi pojawiło się w ostatnim czasie ? :3


Zacznę chyba od debiutu młodziutkiej piosenkarki Z.Hera :)
I w sumie robię to dla tego, że nie mogę się powstrzymać ^^

Pod skrzydłami CJ E&M Ent. dziewczyna wydała ostatnio swój pierwszy mini album 'Z.HERA BORN'.
Ale co ważniejsze jej debiutancka piosenka "Peacock" jest naprawdę świetna ! Bardzo przypadła mi do gustu :)
A Z.Hera oprócz tego, że dobrze tańczy to ma także naprawdę cudowny głos ! Naprawdę podoba mi się jej barwa :3



Na płycie możemy również usłyszeć "Peacock" w angielskiej wersji. Chociaż ja nie ukrywam, że wolę tą koreańską ;>
Życzę jej sukcesu :) Mam nadzieję, że jej kariera będzie szybko rozkwitać ^^

---------------------------------------------------------------------------------------------------------





Kolejną sprawą jest nowy teledysk SNSD, a konkretnie PV do japońskiej piosenki "Love&Girls".


Piosenka słodka i rytmiczna, a MV kolorowe. Do tego całkiem prosta choreografia, która aż sama się prosi żeby ją odtańczyć >.<

Ah... Ja nie mogę powiedzieć tutaj nic złego... W końcu jestem SONE xd

Chyba zgubiłam gdzieś swoją obiektywność :P


--------------------------------------------------------------------------------------------------------



EXO się pojawiło i zniknęło... Z czasem o zespole zaczęły powstawać legendy...
Nie no żartuję XD Ale fakt, ze nie obyło się bez śmiesznych obrazków (np. kościotrup z podpisem "Czekając na comeback EXO" >.< )
No ale w końcu ! Fani tego boysbandu po długim czasie doczekali się wiadomości "na poważnie" o comeback'u EXO :3 
Chłopaki do nas powracają z pełnym albumem "XOXO (Kiss&Hug)" :D
-----------------------------------------------------------------------------------------------------

  


Myślę, że wielu z nas obejrzało "SHINee’s Wonderful Day". A jeżeli nie to chociaż obiło Wam się to o uszy ;)

Wyprawa ta zaowocuje nowym "dziennikiem" zawierającym historie spisane przez lśniących :3
Będzie można prześledzić ich dni spędzone w Tajladnii, Japonii, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii :) 


Oczywiście nie jest to pierwszy tego typu dziennik.
Mogliśmy już coś takiego podziwiać po podróży do Barcelony w  "The Sun’s Children" ^^


 -------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oprócz tego  :
  • pojawiło się MV od Akdong Musician do piosenki "I love you" :) Wystąpił w nim uroczy Lee Hyun Woo znany Wam między innymi z dramy "To the Beautiful You" ^^ Ja naprawdę się ucieszyłam z tego teledysku bo jestem wielką fanką tego duetu i uwielbiam tę piosenkę~ Akdong Musician - I Love you
  • mamy też zapowiedź nowego MV od VIXX ! Teaser do "Hyde" prezentuje nam chłopaków w totalnie innych fryzurach jednak boysband pozostaje wierny nieco "mrocznej" stylizacji :D VIXX - Hyde (Teaser)  
  • SHINHWA wydali MV do "This Love" ^^ Piosenka z niezłym bitem zyskała już wielu zwolenników :P SHINHWA - This Love  


Jak na pierwszą notkę tego typu myślę, że wystarczy :3 Jeżeli tego typu posty przypadną Wam do gustu to z pewnością na przyszłość postaram się bardziej ;>

A teraz już Wasza kolej :) W komentarzach możecie wyrazić własne opinie itd. itp.
No i nie zapomnijcie dołączyć skromnego zdania na temat postu. Zaakceptowany ? ;>
   

sobota, 4 maja 2013

Gwiyomi (●´∀`●)

Ostatnio w internecie bardzo często można napotkać "Gwiyomi Game" ;)
Myślę, że nawet spóźniłam się "nieco" z tą notką, ale jednak nie mogłam się oprzeć aby ją dodać ;P


A więc co to takiego ? Jest rymowanka, przy której wykonuje się słodkie gesty ^^
Im słodsze - tym lepsze o(≧▽≦)o
Na czym to w ogóle polega ? Rymowanka znaczy mniej więcej "1 + 1 jest słodkie, 2+2 jest słodkie itd." :3
Przy każdym wersie rymowanki należy wykonać słodki gest przy użyciu odpowiedniej ilości palców >.<


Cała "zabawa" była w Korei znana już od dłuższego czasu. Koreańskie gwiazdy show-biznesu mogły w ten sposób pokazać jak bardzo są słodkie ^^ W różnych programach można było napotkać nawet bitwy na słodsze Gwiyomi :D
Koreańska piosenkarka Hari wydała również "Gwiyomi Song", która stanowczo przyczyniła się do powstania mody na "Gwiyomi" ;)



Od tego czasu o Gwiyomi Game jest głośno nie tylko w Korei !( ´∀`)
Na YouTube powstało także wiele filmików ludzi, którzy wykonują "Gwiyomi" :)


Macie swoją ulubioną wersję Gwiyomi ? ;>

piątek, 3 maja 2013

Koreańskie filmy! (A Frozen Flower)

Jak na moje lenistwo związane z pisaniem bloga nie spodziewałam się, że kolejna notka będzie tak szybko ^^ A jednak...
Miałam ostatnio okazję obejrzeć film, który spodobał mi się tak bardzo, że nie mogłam odmówić sobie napisania pochlebnej recenzji :D



A mowa tutaj o "A Frozen Flower". Ten koreański film powstał w 2008 roku i można by rzec, że jest to film historyczny ^^

Akcja filmu toczy się podczas trwania Dynastii Goryeo, aczkolwiek cała historia jest ponoć "wyssana z palca", że tak to ujmę :P Sama nie wiem tym razem od czego zacząć >.<  No to może trochę o fabule.

Król z Dynastii Goryeo (w tej roli Joo Jin Mo) ma piękną żonę - księżniczkę z Dynastii Yuan ( Song Ji Hyo).
Jednak nie mają oni jeszcze potomstwa. Rodzina księżniczki stanowczo zabiega o to, aby para królewska wydała na świat męskiego potomka jako następce tronu. 
I tutaj pojawia się następny wątek. Król trenował od najmłodszych lat swoich wojowników. W czasie kiedy dzieje się akcja filmu, jego żołnierze są już oczywiście dorośli i w pełni gotowi by służyć swemu panu. Na ich czele stoi Hong Lim (Jo In Sung), który jak się później okazuje.... jest także kochankiem króla ;>
 To właśnie jemu, jako najbardziej zaufanemu człowiekowi, król powierza zadanie - poczęcie "królewskiego potomka" razem z królową. I cały film mógłby się na tym skończyć gdyby nie to, że po kolejnej próbie (;>) Hong Lim nie jest już królowej tak obojętny - a to wszystko ze wzajemnością ! :)
Jakie będą dalsze losy tych skomplikowanych relacji między trójką głównych bohaterów ? Musicie się sami o tym przekonać !


Powiem Wam, iż zawsze uważałam, że filmy w takich "historycznym" klimacie są nudne. Ale teraz zmieniam zdanie ^^
Po zobaczeniu tej produkcji  w mojej głowie kłębi się tyle myśli, że sama nie wiem co powinnam napisać...

Co ważne - chociaż film według mnie jest niesamowity i naprawdę godny polecenia - wolałabym aby nie zabierały się za niego osoby... młodsze ? ^^ To chyba nie jest odpowiedni dla nich film. Pełno w nim bardzo nieprzyzwoitych scen :P

Ale za to może to być świetna gratka dla pełnoletnich yaoistek.

Oprócz tych wyjątków, które wymieniłam  mam nadzieję, że resztę zainteresowałam i film obejrzą :) Bo ja jestem nim naprawdę zachwycona ! ^^ I zdecydowanie mogę powiedzieć, że trafił on już na listę "moich ulubionych" :D

Myślę, że jest to świetna historia o miłości, przyjaźni i zaufaniu, która zawiera w sobie także wątek miłości męsko-męskiej, a to wszystko w pięknej historycznej "otoczce". Piękne stroje, cudowne instrumenty i wspaniali aktorzy sprawiają, że ten film trzeba zobaczyć !

Ale powtarzam - TYLKO dla  "dojrzałej" widowni :P




Piosenka, którą w trakcie filmu wykonuje król jest naprawdę cudowna. Przyznam się, że teraz słucham jej na okrągło ;) Może jeżeli nie moje wywody to ten fragment przekona Was do obejrzenia "A Frozen Flower" ! ^^


środa, 1 maja 2013

Koreańskie filmy! (All About My Wife)


Ostatnio poprosiłam mojego znajomego o polecenie mi kilku koreańskich produkcji. Jedną z propozycji był film "All About My Wife", który oczywiście obejrzałam, a teraz go dla Was zrecenzuje ^^

  

 "All About My Wife" to komedia romantyczna z 2012 roku. Jest to remake argentyńskiego filmu "A Boyfriend for My Wife".
No, ale dosyć tych suchych faktów - przejdźmy już do fabuły :P

Wszystko zaczyna się w Japonii, gdzie poznajemy dwójkę głównych bohaterów. Jung In (w tej roli Lim Soo Jung) oraz Doo Hyun (Lee Sun Kyun) poznają się w dosyć nietypowych okolicznościach i od razu się w sobie zakochują. 
Jednak cała akcja filmu toczy się siedem lat później. Nasza sympatyczna para jest już dawno po ślubie, ale cała sytuacja zaczyna Doo Hyun'a lekko wyprowadzać z równowagi ^^ Jung In nie wydaje się być już tą samą, uroczą dziewczyną, którą chłopak (a może raczej "mężczyzna" :P) poznał kilka la temu. Teraz jego żona zmieniła się o 180 stopni. Sytuacja ta doprowadza Doo Hyun'a do rozpaczy w związku z czym szuka on sposobu na "pozbycie się" uporczywej kobiety. 
W tym momencie obmyśla on dosyć nietypowy plan, w którym pewien Cassanova - Sung Ki (Ryoo Seung Ryong) ma rozkochać w sobie Jung In by ta postanowiła wziąć rozwód z mężem.
Co z tego wszystkiego wyniknie ? Czy "intryga" Doo Hyun'a zakończy się pomyślnie ? ;>
Przekonajcie się sami oglądając  "All About My Wife" :D 





Mam nadzieję, że ten krótki opis Was zaciekawi i w wolnej chwili zapragniecie obejrzeć tą całkiem ciekawą komedie :) Ja bawiłam się naprawdę świetnie oglądając ten film ^^ Ciekawy pomysł, fajne wykonanie oraz naprawdę sympatyczni aktorzy :D


Film możecie obejrzeć na YouTube z angielskimi napisami.
A oto link : "All About My Wife" .
Enjoy ~! 。◕‿◕。


poniedziałek, 11 lutego 2013

Trot...

Tarot...
Nie, nie... trot :)
Być może niektórzy z Was znają ten termin ^^ Jest on często spotykany w różnych koreańskich programach jak "1000 Song Challenge" czy  "The Gag show" ;)
Ale co to takiego ?

Trot (kor.트로트 "teuroteu") to gatunek koreańskiej muzyki pop. Jest uznawany za najstarszą formę koreańskiego pop'u ^^
Gatunek ten przyjmuje różne nazwy takie jak yuhaengga, ppongtchak, ale ostatnio i zdecydowanie najczęściej spotyka się go pod nazwą t'urot'u.
Jego popularność jednak spadła po 1990 roku, ale ostatnio zauważono powrót tego gatunku. 

Teraz coś więcej o tej muzyce :)
Gatunek ten ma charakterystyczny rytm w tle oraz łączy się z nim niepowtarzalny styl wokalny zwany
Gagok (kor.가곡).

Trot to połączenie koreańskiego, japońskiego i zachodniego stylu. 
A skąd ta nazwa ? To prostsze niż Wam się wydaje :P  
Słowo "trot" jest skrótem od wyrazu "foxtrot", czyli nazwy tańca towarzyskiego. Taniec ten wpłynął na charakterystyczny dwudzielny rytm. 

Koreańczycy uważają trot za swój gatunek. Jednak ta kwestia jest wciąż kwestią sporną. Trot bowiem powstawał w okresie kolonialnym Korei i zawiera w sobie japońskie wpływy. 
Debata na ten temat trwa nadal. Wciąż szuka się dowodów na potwierdzenie koreańskiej tożsamości tego gatunku ^^


Ja się szczerze przyznam, że ostatnio przez wyżej wymienione show ( "1000 Song Challenge") bardzo polubiłam trot ^^ Ostatnio dominuje on na moich playlistach :P

Teraz abyście mogli również trochę bardziej zapoznać się z tym gatunkiem dam Wam kilka przykładów :)


Miłego słuchania ^^
Chociaż zdaję sobie sprawę, że to nie jest muzyka dla każdego ;) 

niedziela, 10 lutego 2013

Transkrypcja?

Jakże miło znowu wnieść tutaj coś od siebie ^^
Dawno się nie "odzywałam" ?  Tak... Za to Was bardzo przepraszam.
Nie będę się po raz kolejny tłumaczyć :P Nie po to tutaj wchodzicie, żeby czytać takie bzdety :3
Powiem tylko tyle, że bloga nie porzuciłam, nie porzucam i nie mam zamiaru porzucić ^^
Notki będą się nadal pojawiać, ale nie jestem w stanie określić w jakich odstępach czasu ;)

A teraz przejdźmy do tematu, którym postanowiłam się dzisiaj zająć ;)

Transkrypcja to coś z czym się na pewno spotkamy przy języku koreańskim, japońskim, chińskim itd. itp.
Po co nam ona ? Transkrypcja pozwala "odtworzyć" brzmienie np. koreańskiego "znaczka" nawet jeżeli go nie znamy ^^
Tak np. rōmaji pozwala zapisać nam japońskie "krzaczki" za pomocą alfabetu łacińskiego :)

W Korei Południowej bardzo długi czas obowiązywała transkrypcja według systemu MOE (Ministry of Education). Przed II wojną światową w słownikach dwujęzycznych języka koreańskiego najpowszechniej stosowany był system Gale'a.
Pomimo wielu starań transkrypcji do tej pory nie udało się ujednolicić. Dlatego w wielu krajach koreańskie wyrazy transkrybuje się w oparciu o własną pisownię np. niemiecką czy francuską.

W Polsce stosuje się najczęściej dwa rodzaje transkrypcji. Jedna z nich to transkrypcja polska po raz pierwszy zastosowana w latach 60., druga to ta myślę bardziej znana transkrypcja McCune'a-Reischauera.

W latach 50. i 60. do języka polskiego przedostały się wyrazy koreańskie za pośrednictwem błędnie odczytywanej transkrypcji rosyjskiej. 
W taki oto sposób w polszczyźnie pojawił się wyraz Phenian, który w wymowie był dodatkowo zniekształcany przez odczytywanie "ph" jako "f". W transkrypcji McCune'a-Reischauera wyraz ten zapisywany jest jako P'yǒngyang.
W anglojęzycznych pracach językoznawczych z dziedziny koreanistyki stosowany jest tzw. system Yale, opracowany przez S.Martina. 

Największy nieporządek z transkrypcją można zaobserwować w pisowni nazwisk i imion. Na wizytówkach w alfabecie łacińskim Koreańczyk musi sam zdecydować jak jego imię i nazwisko będzie wyglądać.
Dlatego nazwisko znane nam szerzej jako Lee, może być zapisane jako Li, I, Yi, Ree, Rhee, Ri.
Widać różnicę nie ? :P A taki Park może się też przedstawiać jako Pak czy Pack ^^


Mam nadzieję, że nie zniechęciliście się do mojego bloga przez to jak wolno dodaję nowe posty ^^
Postaram się poprawić :)
Zastanawiam się tylko czy nie wprowadzić dodatkowego typu notek jak np. "nowości w koreańskiej muzyce", albo "co nowego w koreańskim show-biznesie" ^^ Co Wy na to ? Czytalibyście coś takiego ? ;>

sobota, 24 listopada 2012

Wyspa Jeju

To ciekawe, że w tych "brudnych" czasach, kiedy wszyscy muszą nawoływać ludzi do dbania o środowisko przetrwał taki cud natury.



Jeju to największa koreańska wyspa. Leży na południowy wschód od wybrzeża Korei. Poza tym, że jest to wyspa to jest to również jedna z prowincji Korei. Od 2007 roku znajduje się ona również na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Jeżeli chodzi o nazwę wyspy to od 2000 roku (kiedy to rząd południowokoreański zmienił transkrypcję alfabetu koreańskiego na transkrypcję poprawioną) jest ona znana właśnie jako "Jeju".
Wcześniej było to "Czeju". Jeżeli chodzi o sam sposób czytania to już osobiście słyszałam wiele kombinacji... Od "Czedżu", poprzez "Dzedzu", aż do zwykłego "Jeju" :P (wydaje mi się jednak, że "Czedżu" będzie najczęściej spotykaną formą ^^)

W każdym razie...
Jeju to wyspa pochodzenia wulkanicznego. Jej centralnym punktem jest najwyższy szczyt Korei Południowej - Halla-san, wznoszący się na wysokości 1950m n.p.m. 
Jest to wierzchołek uśpionego od wielu lat wulkanu ! Ostatnia erupcja miała miejsce w 1007r. :)

Ale dlaczego zaczynając tą notkę nazwałam tą wyspę "cudem natury" ?
Piaszczyste plaże, bogactwo egzotycznych roślin, palm i drzew owocowych - wystarczy ? :P
Wyspa ta jest nazywana "azjatyckimi Hawajami" - wcale mnie to nie dziwi ^^



Jednak w przeciwieństwie do tych "prawdziwych" Hawajów, wyspa Jeju nie jest tak "zaludniona". Mimo tego, ze coraz więcej turystów tam zagląda to nadal spokojne miejsce. 
Wspaniałe dla prawdziwych entuzjastów dzikiej przyrody.


Jest to też bardzo popularne miejsce wśród koreańskich nowożeńców ^^ Często spędzają oni tam swój miesiąc miodowy. Ale w sumie czemu się tu dziwić >.<


Przez wieki wyspa ta wykształciła w sobie pewną odrębność. Słyszałam nawet, że czasami koreański, którym posługują się mieszkańcy tej wyspy bywa niezrozumiały mieszkańcom Półwyspu Koreańskiego *.*

Co można tam jeszcze ciekawego spotkać ? Zapewne do tych "interesujących" rzeczy należy Harubang - strażnik wyrzeźbiony z bloku lawy. Ponoć można go tam spotkać na każdym kroku :P

Na Jeju można miło spędzać czas na wycieczkach ale również i w wielu kafejkach, w których zostaną nam zaserwowane koreańskie dania. Oprócz tego wiele rezerwatów, muzeów i rezerwatów czeka na tej oto wyspie aby móc powitać nowych zwiedzających :3



Więc jak... Są już jacyś chętni by się tam udać ? ;>

piątek, 9 listopada 2012

me2day

Coś wam się może obiło o uszy ? ;>
A może macie konta na tym serwisie ? ;P

Me2day to dosyć znany koreański portal. Z funkcji przypomina mi trochę Twitter'a.
Co w nim najpiękniejsze ? Znajdziesz tam wiele ulubionych koreańskich gwiazd.
Zaczynając od znanych twarzy TV, poprzez gwiazdy K-Pop'u, koreańskich aktorów, aż do sportowców i polityków. Jest tam funkcja dodania takiej osoby do znajomych. W przypadku sławnych postaci, zaproszenia są automatycznie przyjmowane :)

Portal ten jest przyjazny międzynarodowym fanom ^^ Wśród wielu dostępnych azjatyckich języków, możemy znaleźć również angielski przez co strona jest łatwiejsza w obsłudze dla ludzi "mniej oswojonych" z językiem koreańskim  :3

Na czym to polega ? Jak już mówiłam przypomina to powszechnie znanego "niebieskiego ptaka" (Twitter).
Dodajesz kogoś do znajomych i dzięki temu widzisz posty, które ona dodaje ^^ 

--------------

Według mnie portal ten jest dosyć ciekawy ;) Sprawia on dużo przyjemności szczególnie osobom, które "siedzą" w koreańskim show-biznesie. 
Pośród gwiazd, które możecie "śledzić" na me2day z pewnością są:
▪ SHINee ▪ 2NE1 ▪ IU ▪ Lee Min Ho ▪ L (Infinite) ▪ B.A.P ▪ A Pink ▪ MBLAQ 
▪ Suzy (Miss A) ▪ JOO ▪ Kikwang (BEAST) ▪ Nicole (KARA) ▪ Krystal (F(x))

czwartek, 8 listopada 2012

Busan - filmowe szaleństwo ^^

Ostatnio słyszałam o pewnym ważnym wydarzeniu, które ma miejsce w Korei.
A ostatnio pojawił się o nim nawet artykuł w gazecie (którą oczywiście musiałam z tego powodu nabyć ^^).

Ale do rzeczy - mówię tutaj o Międzynarodowym Festiwalu Filmu w Busan :)
Kojarzy ktoś ?
Z czasem stał się on największym i najważniejszym przeglądem azjatyckiego kina. 
Pierwszy raz Festiwal odbył się w 1996 roku.
Zawsze wszystko ma miejsce w przepięknym Centrum Festiwalowym w Busan ( no bo gdzie :P).


Ten potężny, stalowy obiekt został zaprojektowany przez Austriaka Coopa Himmelblaua. Wybudowano go za kwotę 150 mln dol. ! (Nie mało, co ? ;>) W kształcie przypomina on meduzę. 
Robi on ogromne wrażenie !
W środku są m.in. cztery ogromne sale projekcyjne,  restauracje, sale konferencyjne, sklepy, amfiteatr itd.

Koreańczycy poważnie traktują ten festiwal ;) Pieniężnie całe przedsięwzięcie wspierają koreańskie koncerny oraz rząd poprzez różne dotacje ^^
Przegląd ten pełni po części rolę edukacyjną gdyż Koreańczycy nie znają się za bardzo praktycznie na innej twórczości niż ta swoja czy hity z Hollywood :P Poza tym dzięki temu festiwalowi mogą również sami siebie promować i pokazywać całemu światu dzieła Koreańczyków :)

Cały taki festiwal trwa kilka dni, a wieczorami można się nawet załapać na koncert jakiegoś ulubieńca (bądź ulubieńców) z koreańskiego show-biznesu. I między innymi to jest właśnie powód, dla którego chciałabym się tam raz pojawić :P

Co myślicie o tym festiwalu ? Wybralibyście się ? Jakie macie zdanie na temat całego obiektu ?
Komentujcie - wyraźcie swoje zdanie ^^ 

sobota, 3 listopada 2012

Koreańskie filmy! (Oldboy)

Jest to pierwsza notka tego typu ^^
Ale przecież oprócz wspaniałych dram, w Korei powstają też (a może i głównie) świetne filmy.
Obejrzałam ostatnio jeden godny polecenia.

Kolega z Korei polecił mi go i wcale nie żałuję, że "poświęciłam" na niego wtorkowy wieczór.
Dlatego też przygotujcie się na krótką recenzję i opis filmu... "Oldboy" !


To koreańskie dzieło powstało w 2003 (i nawet miało premierę w polskich kinach rok później).
Reżyserem jest Park Chan Wook, a film określa się mianem "thillera" lub "dramatu sensacyjnego".

Krótki opis filmu:
Główny bohater to Oh Dae Su (w tej roli Choi Min Sik), który prowadzi ustabilizowane i spokojne życie. Jednak w dzień urodzin swojej córeczki zostaje porwany. Mija 15 lat od tego zdarzenia. Dae Su bez żadnych wyjaśnień zostaje wypuszczony na wolność. Teraz pełen nienawiści oraz przepełniony chęcią zemsty stara się znaleźć wyjaśnienia na dręczące go pytanie - "kto" i "dlaczego".

A teraz kilka słów ode mnie :)
Jak już wspomniałam film zdecydowanie przypadł mi do gustu. Jednak nie jest on dla wszystkich. Nie brak w nim scen nieco "drastycznych" (osoby, które nie lubią krwi itd. raczej powinny sobie go odpuścić ^^").
Co więcej. Oprócz niesamowitego scenariusza głównym atutem tego filmu jest muzyka. 
Nieznany szerszej widowni kompozytor Jo Yeong Wook spisał się tutaj na medal (szczerze się przyznam, ze mnie głównie muzyka skłoniła do obejrzenia tego filmu ;P)

Tak... Film doceniono. Nagrodzony został Złotą Palmą na Festiwalu Filmowym w Cannes. W jury siedział sam Quentin Tarantino, który o tym filmie powiedział wiele miłych słów.
W przyszłym roku "Oldboy" doczeka się również amerykańskiego remake'u (z tego akurat nie jestem zadowolona, no ale... ^^")

Także teraz jeden z utworów, który mam nadzieję będzie taką "wisienką na torcie" i zachęci was do obejrzenia tego filmu ;)